Poszukujesz pomocy?

Uwaga

Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej tytułem niewłaściwego zrozumienia materiałów zamieszczonych na tym portalu. Wszystkie informacje i porady mają charakter edukacyjny, a nie żadną formę leczenia. Artykuły nie mogą zastąpić wizyty u lekarza. Przed przystąpieniem do autoterapii należy skonsultować się ze specjalistą.

czwartek, 22 marzec 2018 06:05

Skąd wziąć wizję idealnego partnera

Napisał

Tyle niektórzy mówią o naturze w kwestii związku. Naturalnym jest współżycie, naturalnym jest przedłużenie gatunku i inne tego typu frazesy.

Naturalność staje się przyzwoleniem na wykolejenie, brak odpowiedzialności w kontaktach z płcią przeciwną, podłożem do praktyki czystej głupoty.

Bądźmy, jednak, uczciwi i nie zamykajmy oczu na jedne fakty, by skupiać się na drugich, skoro obie ich grupy są istotnie ważne.

Naturalnym, w ten sam sposób, jak to, że nasze ciała reagują na impulsy seksualne, jest to, że marzymy o prawdziwej miłości i przejawiamy określone, a nawet bardziej - ściśle określone preferencje.

Wiadomo, że im mniej rozwinięty osobnik, tym bardziej światowe są jego zapatrywania i mniejszy jest poziom samoświadomości, a co za tym idzie realność preferencji.

Ludzie inteligentni, wyżej kulturalni, a szczególnie prawdziwie, nie zaś "tylko w gębie" duchowo oświeceni zdają sobie sprawę, że ich preferencje są istotniejsze od tego, co widzą poprzez zmysły i że jedyny sposób, żeby żyć naprawdę i się spełnić, to kierować się nimi i według nich układać swoje relacje.

Dla byle kogo wystarczy byle kto. Ludzie o niskim poziomie indywidualizacji pod wieloma względami przypominają zwierzęta i dla nich "sztuka jest sztuka" (jak mówił jeden z bohaterów filmu "Kroll"). Ale osoby takie nie powinny być wzorcem dla nikogo, sami, bowiem, reprezentują sobą cechy, które dawno powinno się powszechnie i potępiać, i eliminować, i to w sposób metodyczny.

Słabi ludzie, czyli ludzie światowi wyznają pewną zasadę: życie mi się przytrafia, więc chwytam okazję (epikurejskie "carpe diem" - pamiętajmy, że Epikur był materialistą i głównym natchnieniem Marksa, o którym twórca piekielnego materializmu dialektycznego pisał pracę doktorską). Ludzie mocni, rozwinięci, świadomi, oświeceni odwrotnie: wiedzą, że to oni tworzą swoje życie. To powoduje, że stawiają swoje preferencje, a nie okazje, na pierwszym miejscu.

Wystarczy posłuchać co dany człowiek mówi o seksie, jak się o nim wypowiada, czy jest w tej sferze "lekki" by wiedzieć z jakiego rodzaju osobnikiem, pod kątem rozwoju, mamy do czynienia - czy jest to psychologiczny materialista (a może być przy tym filozoficznym spirytualistą), czy osoba uduchowiona.

Świadomość własnych preferencji daje nam pewne ogólne pojęcie o tym, jaki partner do nas pasuje, jakiego byśmy pragnęli widzieć co rano obok siebie. Ludzie mają różny wygląd, charakter, typ urody i osobowości, ale występują pewne regularności, podobieństwa, które obserwujemy i które oddziałują na nas najbardziej.

Najmocniej przyciąga nas to, co podobne. Preferencje, te prawdziwe, zawsze dają wizję "bliźniaczej duszy", ale mało tego - bliźniacza dusza domaga się bliźniaczego ciała, którego jest, przecież, formą.

Im bardziej podobny do nas partner, tym głębszy związek możemy z nim stworzyć, i tym również przeżycia seksualne są głębsze, bardziej świadome, duchowe.

Od tej zasady nie ma wyjątku - kochamy to, co do nas podobne, jako że kochamy siebie. Tak jest w naszej istocie. Ale nie każdy zna ją na tyle i żyje na jej poziomie, żeby to wiedzieć.

Owa światowość to właśnie odwrócenie się od siebie, od własnych preferencji ku światu, to chwytanie okazji zamiast tworzenia życia, to bycie piłką zamiast graczem.

Skąd zaczerpnąć wizję idealnego partnera? Jest tylko jedno źródło - z własnej jaźni. Każde inne będzie dostarczało truciznę.

  1. Usiądź wygodnie, rozluźnij się, możesz zamknąć oczy
  2. Skieruj uwagę, delikatnie, bez wywoływania napięcia ku obszarowi serca, gdzie znajduje się czakra serca i gdzie możesz skomunikować się z własną jaźnią
  3. Zapytaj się siebie, możesz to zrobić na głos lub wewnętrznie: "Jaka jest wzorzec mojego idealnego partnera?"
  4. Obserwuj swoje odczucia, to, co się pojawia wskutek zadania pytania
  5. Skończ kiedy uznasz, że wystarczy i powtarzaj kiedy tylko zechcesz

Zwróć uwagę, że nie zachęcam Cię do wiary w ideały czy duchowe partnerstwo, ani do fantazjowania, ale do sięgnięcia po własną wrodzoną moc i mądrość.

Pamiętaj, że kiedy ludzie światowi doradzają Ci w sferze związku i zachęcają do filozofii "sztuka jest sztuka", to robią Ci w ten sposób jedną z największych krzywd w życiu. Pokazuj im zawsze środkowy palec albo rób jak trzy japońskie małpy, które zasłaniają rękami oczy, uszy i usta, co znaczy "nic nie widzę, nic nie słyszę, nic nie mówię".

W subtelnej dziedzinie związku zdany jesteś tylko na siebie i skazany jedynie na własną intuicję, "a co ponadto, to ode złego".

Pamiętajmy też, że "prawda jest tam, gdzie nikt nie patrzy", a prawie nikt nie patrzy do własnego wnętrza. Dla większości ludzi jaźni po prostu nie ma, jest tylko ciało i związek, jak wszystko inne, sprowadza się do tego, co robi i jakie jest ciało.

I powiem ci w tajemnicy, że najbardziej cieleśni ludzie, jakich spotkałem w życiu, prowadzą kursy z rozwoju duchowego i tym podobne.

Czytany 719 razy Ostatnio zmieniany czwartek, 22 marzec 2018 06:18
Paweł Karwat

www.MuninSzaman.pl - Huna: usługi indywidualne, uzdrowicielskie, na dystans, kursy online i lokalne. Twórca i właściciel Naturonetu.

Nazywam się Munin (Paweł Karwat) i zajmuję się Huną - tak dla własnych celów, jak i w usługach dla Klientów oraz w nauczaniu. Jestem uczestnikiem Projektu Aloha organizacji Aloha International (zobacz wpis do katalogu nauczycieli i terapeutów Huny w Europie) założonej przez Serge'a Kahili Kinga, autora książek o Hunie popularnych na całym świecie, jak "Szaman miejski", "Bądź mistrzem ukrytego ja" czy "Natychmiastowe uzdrawianie". Swoje doświadczenia rozwijałem przez wiele lat, zarówno pracy nad sobą, jak z Klientami. Poznawałem wiele różnych metod, także z zakresu medycyny naturalnej i psychotroniki polskiej. Jestem także autorem książki o Hunie pt. "Ho'oponopono. Wprowadzanie wewnętrznej harmonii". Współpracuję z Ośrodkiem Doskonalenia Zawodowego "HOLISTYKA" w Lublinie. Prowadzę nieprzerwanie usługi uzdrowicielskie od 2012 roku.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.