Poszukujesz pomocy?

Uwaga

Autorzy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności prawnej tytułem niewłaściwego zrozumienia materiałów zamieszczonych na tym portalu. Wszystkie informacje i porady mają charakter edukacyjny, a nie żadną formę leczenia. Artykuły nie mogą zastąpić wizyty u lekarza. Przed przystąpieniem do autoterapii należy skonsultować się ze specjalistą.

poniedziałek, 19 marzec 2018 07:28

Wszystko jest w porządku

Napisał

Często można mieć poczucie krzywdy, złego losu, bycia pod przekleństwem.

Pojawia się refleksja: świat nie jest O.K. Mówiąc o świecie, mam na myśli samą rzeczywistość.

Normą staje się nieszczęście i cierpienie, a my przechodzimy do porządku dziennego nad myślą, że żyjemy w piekle.

W piekle niepowodzeń, rozczarowań, bólu, absurdu.

A co, jeżeli sytuacja wygląda odwrotnie? Jeśli rzeczywistość gra z nami fair, ale my nie gramy fair z nią?

Co, jeżeli źródło problemów, na które tak narzekamy, znajduje się wewnątrz?

Mamy różne pojęcia o tym, co jest a co nie jest rzeczywiste, sprawiedliwe, właściwe. Jeżeli nasze przekonania opierają się na pojęciach nierealistycznych, prowadzą nas do kolizji z faktami.

Medytacja to usuwanie podstawowych, błędnych przekonań co do własnej istoty i istoty świata/rzeczywistości. Zasadniczo zajmujemy się sobą, jako że źródło błędnej poznawczej perspektywy znajduje się w środku.

Można nazwać je filtrem ego.

Poprzez filtr ego, a ego to wyobrażenie siebie (taką terminologię tu przyjmuję), patrzymy na rzeczywistość.

Oznacza to, że zabarwiamy ją własnym "ja", które niekoniecznie jest prawdziwą jaźnią.

Wyobrażenie nigdy nie będzie tym, co sobą reprezentuje. Nie da się pomyśleć siebie. A jednak nieustannie próbujemy to robić i myślą "ja" koloryzujemy nasze doświadczenia, związki, a także reakcje fizyczne i psychiczne.

Zamiast widzieć świat takim, jakim się jawi, my patrzymy na niego nieoczyszczonym, dotkniętym egocentryzmem wzrokiem. Gdy pojawia się ktoś w zasięgu naszej uwagi, nie jest po prostu tym, kogo obserwujemy i poznajemy - zawsze staje w relacji do naszego ego i jest albo przedmiotem gniewu, albo żądzy. Nie umiemy podchodzić do niego z dystansem, swoistą poznawczą obojętnością.

Albo egoistycznie angażujemy się w taki związek, albo próbujemy go zniszczyć, pozbywając się danej osoby, nierzadko jawną przemocą, z przestrzeni własnej świadomości.

Patrząc na atrakcyjną skądinąd kobietę lub pociągającego mężczyznę, nie umiemy po prostu poznawać ich w świetle kryterium ich oczywistości, ale odnosimy się do własnych pożądań i agresji.

W ten sposób ustosunkowujwemy się do całości świata - nie dbamy o to, żeby poznawać go, ale albo pożądać i zdobywać, albo nienawidzić i odrzucać.

To powoduje, że bez poznania stajemy się ofiarami własnych błędnych ocen i decyzji. I jest to to, co nazwać można "głupotą" w jej najczystszej postaci.

Medytacja uczy poznawać. W sensie klasycznym jest poznawaniem, a nie podążaniem za pożądaniem lub gniewem.

Tego można, i trzeba - żeby prowadzić zwycięskie życie - się nauczyć. Gdy zobaczysz, następnym razem, kogoś lub coś, z czym wiąże się żądza albo awersja, pokuś się, radzę, o to, żeby przełączyć się na obserwację i zapamiętywanie swojego doświadczenia. Urocza forma wzbudzająca doznania seksualne, albo ktoś, kogo chciałbyś na miejscu pobić do nieprzytomności stracą swoją magiczną moc nad Tobą, i będziesz w stanie skonfrontować się z nimi takimi, jakimi są. I w tym Ty sam będziesz tym, kim rzeczywiście jesteś.

Bez świadomości, poznawania, obserwacji pozostają tylko iluzja, pomyłka i związana z tym emocjonalna i fizyczna gehenna.

Świat jest w porządku, cierpisz także zasłużenie. A to, że o tym nie wiesz, wynika tylko stąd, że dajesz się oczarowywać i opanowywać żądzy i gniewowi, że brak Ci silnej i zdecydowanej woli, aby poznawać zamiast wyciągać ręce w geście głaskania lub uderzania.

To Ty jesteś nie w porządku wobec świata, innych ludzi, a przede wszystkim wobec siebie, jako że ulegasz i dajesz sobie prawo do ulegania, z ulegania czynisz swój styl życia.

Dając sobie zezwolenie na uleganie, zabraniasz sobie panowania. Sam to robisz. Nie widzisz? No tak, jak masz widzieć, skoro nawet nie patrzysz?

Chwila, w której mówisz swojej żądzy lub gniewowi "tak" jest zarazem chwilą, kiedy mówisz sobie samemu i swojej mocy "nie". Stajesz się słaby, zbyt słaby, żeby unieść ciężar bycia panem.

Masz wrażenie, że wszystko, dobre i złe, przydarza Ci się, i jest ono prawdziwe - straciłeś władzę, zdolność tworzenia swojego życia. Stałeś się piłką, bo przestałeś być graczem.

I wystarczy czasami jedna, niepozorna decyzja, by ulegać pożądaniu lub gniewowi, żeby wydarzyła się tragedia, dokładnie tak samo, jak podczas jazdy samochodem na drodze - chwila nieuwagi i Twoja przygoda z tym, co nazywamy życiem, się kończy, przynajmniej do następnej inkarnacji.

To w porządku, to dobrze, że Ci się nie udaje, że cierpisz, że w związku czy w sferze finansów nie masz sukcesu, że chorujesz itd. - to sprawiedliwe, że życiowi hedoniści i tchórze mają piekło na ziemi, że ludzie wyzbywający się - z własnej woli, żeby ulegać, poddawać się emocjom i okolicznościom - władzy nad własnym życiem doprowadzają je do ruiny.

Hedonizm jest zawsze, ale to zawsze wynikiem decyzji a jego skutki są zawsze, ale to zawsze uczciwe i fair. Rzeczywistość nie gra z nami w kości - jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.

I nie myśl, że mówi to ktoś, kto całe życie nie popełnił żadnego błędu i nie wypił, czy też nadal nie pije piwa, którego sobie nawarzył.

Nauczyłem się jednak pewnej rzeczy: moje błędy - moja sprawa, więc "panie doskonały i wszystkowiedzący" odczep się i ode mnie, i od nich. Zapewniam, że dość znajdziesz własnych.

Czytany 729 razy Ostatnio zmieniany wtorek, 20 marzec 2018 09:26
Paweł Karwat

www.MuninSzaman.pl - Huna: usługi indywidualne, uzdrowicielskie, na dystans, kursy online i lokalne. Twórca i właściciel Naturonetu.

Nazywam się Munin (Paweł Karwat) i zajmuję się Huną - tak dla własnych celów, jak i w usługach dla Klientów oraz w nauczaniu. Jestem uczestnikiem Projektu Aloha organizacji Aloha International (zobacz wpis do katalogu nauczycieli i terapeutów Huny w Europie) założonej przez Serge'a Kahili Kinga, autora książek o Hunie popularnych na całym świecie, jak "Szaman miejski", "Bądź mistrzem ukrytego ja" czy "Natychmiastowe uzdrawianie". Swoje doświadczenia rozwijałem przez wiele lat, zarówno pracy nad sobą, jak z Klientami. Poznawałem wiele różnych metod, także z zakresu medycyny naturalnej i psychotroniki polskiej. Jestem także autorem książki o Hunie pt. "Ho'oponopono. Wprowadzanie wewnętrznej harmonii". Współpracuję z Ośrodkiem Doskonalenia Zawodowego "HOLISTYKA" w Lublinie. Prowadzę nieprzerwanie usługi uzdrowicielskie od 2012 roku.

Więcej w tej kategorii: « Gniew, żądza i przywiązanie

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.